Udział wzięli również radni Iwona Kuzak-Stachowicz i Rafał Woźniak oraz dyrektor szkoły dr Grzegorz Krzak.
Spotkanie dotyczyło utrudnień związanych z planowanym zamknięciem drogi w rejonie inwestycji kolejowej oraz sposobów zapewnienia mieszkańcom możliwości bezpiecznego przemieszczania się w tym czasie – zarówno pieszo, jak i transportem zastępczym.
Sołtys chciał wysłuchać opinii mieszkańców, by przekazać je wykonawcy inwestycji.
Według przedstawionej propozycji, na czas zamknięcia drogi miałby zostać udostępniony bus, kursujący sześć razy dziennie, który dowoziłby mieszkańców do głównej drogi i szkoły.
Pomysł ten spotkał się z jednoznacznie negatywną oceną mieszkańców, którzy uznali, że zaproponowana liczba kursów jest niewystarczająca i nie odpowiada rzeczywistym potrzebom społeczności.
Mieszkańcy podkreślali, że w przysiółku mieszka wiele rodzin z dziećmi w wieku szkolnym i przedszkolnym, a także osoby pracujące w różnych godzinach.
Ograniczona liczba kursów oraz brak elastyczności w rozkładzie jazdy oznaczałaby poważne utrudnienia w codziennym funkcjonowaniu.
Zgłoszono postulat, aby busy kursowały co 15 minut, szczególnie w godzinach porannych i popołudniowych, gdy ruch jest największy.
Dyrektor szkoły, dr Grzegorz Krzak, przedstawił dane dotyczące liczby uczniów oraz godzin zakończenia zajęć w poszczególnych klasach, zwracając uwagę, że ewentualny rozkład jazdy busa powinien być ściśle dopasowany do planu lekcji.
Mieszkańcy wskazywali również, że problem dotyczy nie tylko uczniów szkoły podstawowej, ale także młodzieży uczącej się w szkołach średnich oraz przedszkolaków, których dowóz i odbiór wymaga elastycznych rozwiązań.
Podczas dyskusji pojawiły się także wątpliwości dotyczące braku bezpośredniego dialogu z władzami i wykonawcą inwestycji.
Domagali się spotkania z przedstawicielami wykonawców oraz władz gminy, aby móc omówić sytuację i wspólnie wypracować praktyczne rozwiązania.
Wśród zgromadzonych przeważało przekonanie, że uruchomienie busa nie rozwiąże problemu, a wprowadzi dodatkowe komplikacje.
Zamiast komunikacji zastępczej mieszkańcy zaproponowali budowę tymczasowej kładki lub przejścia dla pieszych, która pozwoliłaby im bezpiecznie i niezależnie przechodzić na drugą stronę w czasie trwania prac.
W opinii uczestników spotkania takie rozwiązanie byłoby prostsze, pewniejsze i bardziej praktyczne.
Nie wymagałoby dopasowywania się do rozkładów jazdy ani oczekiwania na pojazd, a jednocześnie umożliwiłoby normalne funkcjonowanie dzieci, dorosłych i osób starszych w czasie inwestycji.
Pomysł kładki spotkał się z szerokim poparciem wszystkich obecnych, którzy uznali go za najbardziej racjonalne i długofalowe rozwiązanie.
Kolejnym poważnym problemem, na który zwracali uwagę mieszkańcy, jest fatalny stan dróg objazdowych.
Zgłaszano liczne zniszczenia spowodowane przez ciężki sprzęt budowlany. Mieszkańcy wskazywali, że na części odcinków nie ma możliwości mijania się samochodów, co prowadzi do niebezpiecznych sytuacji i utrudnia przejazd pojazdów dostawczych oraz rolniczych.
Dodatkowym problemem jest brak właściwego oznakowania tras objazdowych, co powoduje dezorientację wśród kierowców.
Trudności z dojazdem mają zarówno mieszkańcy, jak i kurierzy czy służby ratunkowe.
Wielu uczestników spotkania podkreślało, że obecna sytuacja prowadzi do chaosu komunikacyjnego i wydłużenia czasu dojazdu do szkoły, pracy czy sklepów.
Wskazywano również na przypadki odcięcia od podstawowych usług oraz utrudnienia w codziennym funkcjonowaniu.
Zły stan dróg wiąże się także z dodatkowymi kosztami dla mieszkańców, którzy muszą pokonywać dłuższe trasy i ponosić większe wydatki.
Jak zauważył właściciel jednej z firm transportowych, mimo ograniczonego dostępu do infrastruktury, mieszkańcy nadal ponoszą pełne opłaty.
Mieszkańcy oczekują, że przedstawiciele wykonawcy oraz władz gminy podejmą z nimi bezpośredni dialog.
Domagają się opracowania konkretnych działań i ustalenia osoby lub firmy odpowiedzialnej za zimowe utrzymanie dróg, wraz z udostępnieniem kontaktu dla mieszkańców.
Sołtys Rafał Smęda zapowiedział, że wszystkie wnioski i uwagi zgłoszone podczas spotkania zostaną przekazane wykonawcom inwestycji oraz władzom gminy Limanowa.
Mieszkańcy oczekują, że w najbliższym czasie dojdzie do spotkania z przedstawicielami wykonawcy, aby omówić możliwości realizacji najważniejszych postulatów.
Modernizacja linii kolejowej nr 104 Chabówka–Nowy Sącz to część dużego projektu Podłęże–Piekiełko, który ma usprawnić połączenia kolejowe w południowej Małopolsce.
Dla mieszkańców Męciny to jednak przede wszystkim czas utrudnień.
📷 Fot. Mecina.in
Udział wzięli również radni Iwona Kuzak-Stachowicz i Rafał Woźniak oraz dyrektor szkoły dr Grzegorz Krzak.
Spotkanie dotyczyło utrudnień związanych z planowanym zamknięciem drogi w rejonie inwestycji kolejowej oraz sposobów zapewnienia mieszkańcom możliwości bezpiecznego przemieszczania się w tym czasie – zarówno pieszo, jak i transportem zastępczym.
Sołtys chciał wysłuchać opinii mieszkańców, by przekazać je wykonawcy inwestycji.
Według przedstawionej propozycji, na czas zamknięcia drogi miałby zostać udostępniony bus, kursujący sześć razy dziennie, który dowoziłby mieszkańców do głównej drogi i szkoły.
Pomysł ten spotkał się z jednoznacznie negatywną oceną mieszkańców, którzy uznali, że zaproponowana liczba kursów jest niewystarczająca i nie odpowiada rzeczywistym potrzebom społeczności.
Mieszkańcy podkreślali, że w przysiółku mieszka wiele rodzin z dziećmi w wieku szkolnym i przedszkolnym, a także osoby pracujące w różnych godzinach.
Ograniczona liczba kursów oraz brak elastyczności w rozkładzie jazdy oznaczałaby poważne utrudnienia w codziennym funkcjonowaniu.
Zgłoszono postulat, aby busy kursowały co 15 minut, szczególnie w godzinach porannych i popołudniowych, gdy ruch jest największy.
Dyrektor szkoły, dr Grzegorz Krzak, przedstawił dane dotyczące liczby uczniów oraz godzin zakończenia zajęć w poszczególnych klasach, zwracając uwagę, że ewentualny rozkład jazdy busa powinien być ściśle dopasowany do planu lekcji.
Mieszkańcy wskazywali również, że problem dotyczy nie tylko uczniów szkoły podstawowej, ale także młodzieży uczącej się w szkołach średnich oraz przedszkolaków, których dowóz i odbiór wymaga elastycznych rozwiązań.
Podczas dyskusji pojawiły się także wątpliwości dotyczące braku bezpośredniego dialogu z władzami i wykonawcą inwestycji.
Domagali się spotkania z przedstawicielami wykonawców oraz władz gminy, aby móc omówić sytuację i wspólnie wypracować praktyczne rozwiązania.
Wśród zgromadzonych przeważało przekonanie, że uruchomienie busa nie rozwiąże problemu, a wprowadzi dodatkowe komplikacje.
Zamiast komunikacji zastępczej mieszkańcy zaproponowali budowę tymczasowej kładki lub przejścia dla pieszych, która pozwoliłaby im bezpiecznie i niezależnie przechodzić na drugą stronę w czasie trwania prac.
W opinii uczestników spotkania takie rozwiązanie byłoby prostsze, pewniejsze i bardziej praktyczne.
Nie wymagałoby dopasowywania się do rozkładów jazdy ani oczekiwania na pojazd, a jednocześnie umożliwiłoby normalne funkcjonowanie dzieci, dorosłych i osób starszych w czasie inwestycji.
Pomysł kładki spotkał się z szerokim poparciem wszystkich obecnych, którzy uznali go za najbardziej racjonalne i długofalowe rozwiązanie.
Kolejnym poważnym problemem, na który zwracali uwagę mieszkańcy, jest fatalny stan dróg objazdowych.
Zgłaszano liczne zniszczenia spowodowane przez ciężki sprzęt budowlany. Mieszkańcy wskazywali, że na części odcinków nie ma możliwości mijania się samochodów, co prowadzi do niebezpiecznych sytuacji i utrudnia przejazd pojazdów dostawczych oraz rolniczych.
Dodatkowym problemem jest brak właściwego oznakowania tras objazdowych, co powoduje dezorientację wśród kierowców.
Trudności z dojazdem mają zarówno mieszkańcy, jak i kurierzy czy służby ratunkowe.
Wielu uczestników spotkania podkreślało, że obecna sytuacja prowadzi do chaosu komunikacyjnego i wydłużenia czasu dojazdu do szkoły, pracy czy sklepów.
Wskazywano również na przypadki odcięcia od podstawowych usług oraz utrudnienia w codziennym funkcjonowaniu.
Zły stan dróg wiąże się także z dodatkowymi kosztami dla mieszkańców, którzy muszą pokonywać dłuższe trasy i ponosić większe wydatki.
Jak zauważył właściciel jednej z firm transportowych, mimo ograniczonego dostępu do infrastruktury, mieszkańcy nadal ponoszą pełne opłaty.
Mieszkańcy oczekują, że przedstawiciele wykonawcy oraz władz gminy podejmą z nimi bezpośredni dialog.
Domagają się opracowania konkretnych działań i ustalenia osoby lub firmy odpowiedzialnej za zimowe utrzymanie dróg, wraz z udostępnieniem kontaktu dla mieszkańców.
Sołtys Rafał Smęda zapowiedział, że wszystkie wnioski i uwagi zgłoszone podczas spotkania zostaną przekazane wykonawcom inwestycji oraz władzom gminy Limanowa.
Mieszkańcy oczekują, że w najbliższym czasie dojdzie do spotkania z przedstawicielami wykonawcy, aby omówić możliwości realizacji najważniejszych postulatów.
Modernizacja linii kolejowej nr 104 Chabówka–Nowy Sącz to część dużego projektu Podłęże–Piekiełko, który ma usprawnić połączenia kolejowe w południowej Małopolsce.
Dla mieszkańców Męciny to jednak przede wszystkim czas utrudnień.
📷 Fot. Mecina.in
👇 Zobacz więcej zdjęć i pełną galerię na naszym Facebooku:

