Wojny, powstania i codzienny opór wobec zaborców złożyły się na długą drogę do wolności. Gdy upadały mocarstwa zaborcze – Rosja, Prusy i Austro-Węgry – Polacy potrafili wykorzystać historyczną szansę. To wtedy, 11 listopada 1918 roku, Józef Piłsudski przejął władzę wojskową w Warszawie, a biało-czerwone barwy znów rozbłysły na masztach.
Niepodległość nie była jednak darem. Polska musiała jej bronić w latach następnych – w wojnie z bolszewikami w 1920 roku. To właśnie w tych zmaganiach walczyli młodzi żołnierze, często pochodzący z małych miejscowości, którzy z honorem oddawali życie za ojczyznę. Jednym z nich był porucznik Jan Wróbel, oficer 5 Pułku Piechoty Legionów, poległy w październiku 1920 roku pod Karelicami w walkach z bolszewikami. Jego grób, ozdobiony biało-czerwoną wstążką i kwiatami, przypomina, że niepodległość nie jest dana raz na zawsze – trzeba ją pielęgnować, pamiętać i przekazywać dalej.
Dziś, ponad sto lat po odzyskaniu niepodległości, w całym kraju rozbrzmiewa „Mazurek Dąbrowskiego”, a Polacy z dumą noszą biało-czerwone kotyliony. W szkołach, domach kultury i przy pomnikach odbywają się uroczystości i apele – dowód, że pamięć o tamtych dniach wciąż żyje.
Niepodległość to nie tylko wspomnienie z kart historii. To zobowiązanie wobec tych, którzy ją wywalczyli – byśmy potrafili szanować wolność, wspólnotę, i ojczyznę, o którą oni walczyli z narażeniem życia.
Wojny, powstania i codzienny opór wobec zaborców złożyły się na długą drogę do wolności. Gdy upadały mocarstwa zaborcze – Rosja, Prusy i Austro-Węgry – Polacy potrafili wykorzystać historyczną szansę. To wtedy, 11 listopada 1918 roku, Józef Piłsudski przejął władzę wojskową w Warszawie, a biało-czerwone barwy znów rozbłysły na masztach.
Niepodległość nie była jednak darem. Polska musiała jej bronić w latach następnych – w wojnie z bolszewikami w 1920 roku. To właśnie w tych zmaganiach walczyli młodzi żołnierze, często pochodzący z małych miejscowości, którzy z honorem oddawali życie za ojczyznę. Jednym z nich był porucznik Jan Wróbel, oficer 5 Pułku Piechoty Legionów, poległy w październiku 1920 roku pod Karelicami w walkach z bolszewikami. Jego grób, ozdobiony biało-czerwoną wstążką i kwiatami, przypomina, że niepodległość nie jest dana raz na zawsze – trzeba ją pielęgnować, pamiętać i przekazywać dalej.
Dziś, ponad sto lat po odzyskaniu niepodległości, w całym kraju rozbrzmiewa „Mazurek Dąbrowskiego”, a Polacy z dumą noszą biało-czerwone kotyliony. W szkołach, domach kultury i przy pomnikach odbywają się uroczystości i apele – dowód, że pamięć o tamtych dniach wciąż żyje.
Niepodległość to nie tylko wspomnienie z kart historii. To zobowiązanie wobec tych, którzy ją wywalczyli – byśmy potrafili szanować wolność, wspólnotę, i ojczyznę, o którą oni walczyli z narażeniem życia.
👇 Zobacz więcej zdjęć i pełną galerię na naszym Facebooku:

