Ulicami Nowego Sącza przeszedł duży protest, w którym udział wzięli mieszkańcy regionu, działacze oraz przedstawiciele różnych środowisk społecznych. Demonstranci nie kryli swojego niezadowolenia z obecnej polityki rządu, podkreślając, że ich głos od dłuższego czasu jest ignorowany.
Marsz rozpoczął się w centrum miasta i przeszedł głównymi ulicami, przyciągając uwagę zarówno mieszkańców, jak i służb porządkowych. Uczestnicy nieśli liczne transparenty i flagi, a wśród skandowanych haseł pojawiały się m.in. „Tu jest Polska, nie Bruksela” oraz postulaty odnoszące się do sytuacji gospodarczej i społecznej w kraju.
Wielu protestujących wskazywało na rosnące koszty życia, niepewność gospodarczą oraz – ich zdaniem – brak realnego dialogu ze strony rządzących. Pojawiały się także głosy krytyki wobec decyzji podejmowanych na szczeblu centralnym, które według uczestników mają negatywny wpływ na lokalne społeczności i przedsiębiorców.
Podczas manifestacji wyraźnie wybrzmiewał również sprzeciw wobec polityki Unii Europejskiej. Protestujący odnosili się m.in. do systemów ETS1 i ETS2, założeń Zielonego Ładu oraz umowy Mercosur, które – w ich ocenie – mogą negatywnie wpłynąć na polską gospodarkę, rolnictwo i poziom życia obywateli.
Organizatorzy podkreślali, że protest ma charakter obywatelski i jest wyrazem sprzeciwu wobec kierunku, w jakim zmierza polityka państwa. Zwracano uwagę, że coraz więcej osób czuje się pomijanych w procesie decyzyjnym, a ich postulaty nie znajdują odzwierciedlenia w działaniach władz.
W trakcie marszu uczestnicy zatrzymali się przy pomniku Papieża Jana Pawła II, gdzie złożono kwiaty i oddano hołd. Był to symboliczny gest podkreślający przywiązanie do wartości i tradycji, które – zdaniem wielu protestujących – nie znajdują dziś odpowiedniego odzwierciedlenia w działaniach rządzących.
Demonstracja przebiegła spokojnie, choć jej przekaz był jednoznaczny – uczestnicy oczekują konkretnych zmian i większego uwzględnienia głosu społeczeństwa w podejmowanych decyzjach.

