Rozbiórka Pałacyku pod Pszczółką w Limanowej postępuje z dnia na dzień. Najnowsze zdjęcia z drona dokumentują, że budynek – przez lata jeden z najbardziej rozpoznawalnych i historycznie naznaczonych obiektów w mieście – jest już w znacznym stopniu rozebrany. Konstrukcja dachu praktycznie przestała istnieć, a ciężki sprzęt usuwa kolejne fragmenty murów.
Historyczna kamienica w ostatnich chwilach
Pałacyk, zbudowany na początku XX wieku, był świadkiem dramatycznych wydarzeń II wojny światowej oraz okresu powojennego. W czasie okupacji znajdowała się tam żandarmeria niemiecka, a po 1945 roku – siedziba Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa, gdzie dochodziło do brutalnych przesłuchań. Choć dla wielu mieszkańców był miejscem pamięci, liczne protesty i apele nie zatrzymały procesu wyburzania.
Właściciele podkreślają legalność działań
Spółka BiS Holding, właściciel nieruchomości, zaznacza, że wszelkie prace są prowadzone na podstawie prawomocnych decyzji administracyjnych. W oświadczeniu poinformowano, że obiekt nie jest zabytkiem, a wszystkie procedury formalne zostały zakończone. Właściciele zapowiadają także kroki prawne wobec osób, które – ich zdaniem – naruszają ich dobre imię.
Prace rozbiórkowe przyspieszają
Najświeższe ujęcia z miejsca prac potwierdzają, że rozbiórka nabiera tempa. Część ścian jest już całkowicie wyburzona, a wnętrza budynku odsłoniły się w wielu miejscach. Gruz zajmuje znaczną część terenu, a ciężki sprzęt pracuje bez przerwy.
Pałacyk pod Pszczółką znika z krajobrazu Limanowej. Nowe zdjęcia pokazują szybkie tempo rozbiórki
231

