Pod stacją kolejową Męcina, tuż nad potokiem spływającym w stronę Limanowej, znajduje się niepozorna, zapomniana kładka dla pieszych. Dziś mało kto zwraca na nią uwagę, ale kryje ona w sobie niezwykle ciekawy fragment historii – jej konstrukcja wykonana jest z szyn kolejowych z końca XIX wieku, prawdopodobnie pochodzących z Warszawsko-Wiedeńskiej Drogi Żelaznej.
Na bocznych ściankach szyn widać wytłoczenia w cyrylicy, m.in. napisy:
„П.М. ОБ. М. 903. Б.В.Ж.А.М.С.”
„62. НОВ. РОС. ОБ. М. 903.”
Oznaczenia te wskazują na rosyjskie pochodzenie stali – zapewne z jednego z carskich zakładów metalurgicznych. W czasach, gdy Królestwo Polskie znajdowało się pod zaborem rosyjskim, tory produkowano właśnie w takich hutach, a następnie montowano na liniach kolejowych wchodzących w skład sieci WWDŻ.
Kładka prawdopodobnie powstała w okresie powojennym, gdy zdemontowane fragmenty torowisk wykorzystywano ponownie – tym razem w roli przepraw, ramp czy barier. Choć dziś szyny są zardzewiałe i porośnięte mchem, ich charakterystyczne stemple hutnicze pozostają czytelne, stanowiąc doskonały przykład wczesnych technologii hutniczych stosowanych w kolejnictwie.
Co ciekawe, zaledwie kilkaset metrów poniżej tej starej kładki trwa budowa nowego mostu kolejowego w ramach modernizacji linii 104 Chabówka – Nowy Sącz. Historia zatacza więc symboliczne koło – tuż obok zabytku z czasów kolei parowej powstaje nowoczesna przeprawa, po której w przyszłości pojadą pociągi elektryczne.
Według lokalnych pasjonatów kolei, w tym administratora profilu Stacja Męcina, kładka ma zostać wkrótce wymieniona na nową. Dlatego pojawiła się inicjatywa, by zachować stare szyny w celach muzealnych – jako cenny ślad kolejarskiego dziedzictwa regionu. Jak podkreślają członkowie grupy, elementy te nie są już własnością PKP, więc można je bez problemu zabezpieczyć i odrestaurować – podobnie jak wykonano to z odcinkiem szyny z 1929 roku z Huty Królewska (obecnie część Huty Katowice).
Na jednym ze zdjęć można zobaczyć, jak takie zabytkowe szyny wyglądają po renowacji. Odnowiony fragment z Huty Królewska pokazuje, że nawet zardzewiała stal może odzyskać dawny blask – i przypominać o czasach, gdy kolej dopiero kształtowała krajobraz Małopolski.
Pod stacją kolejową Męcina, tuż nad potokiem spływającym w stronę Limanowej, znajduje się niepozorna, zapomniana kładka dla pieszych. Dziś mało kto zwraca na nią uwagę, ale kryje ona w sobie niezwykle ciekawy fragment historii – jej konstrukcja wykonana jest z szyn kolejowych z końca XIX wieku, prawdopodobnie pochodzących z Warszawsko-Wiedeńskiej Drogi Żelaznej.
Na bocznych ściankach szyn widać wytłoczenia w cyrylicy, m.in. napisy:
„П.М. ОБ. М. 903. Б.В.Ж.А.М.С.”
„62. НОВ. РОС. ОБ. М. 903.”
Oznaczenia te wskazują na rosyjskie pochodzenie stali – zapewne z jednego z carskich zakładów metalurgicznych. W czasach, gdy Królestwo Polskie znajdowało się pod zaborem rosyjskim, tory produkowano właśnie w takich hutach, a następnie montowano na liniach kolejowych wchodzących w skład sieci WWDŻ.
Kładka prawdopodobnie powstała w okresie powojennym, gdy zdemontowane fragmenty torowisk wykorzystywano ponownie – tym razem w roli przepraw, ramp czy barier. Choć dziś szyny są zardzewiałe i porośnięte mchem, ich charakterystyczne stemple hutnicze pozostają czytelne, stanowiąc doskonały przykład wczesnych technologii hutniczych stosowanych w kolejnictwie.
Co ciekawe, zaledwie kilkaset metrów poniżej tej starej kładki trwa budowa nowego mostu kolejowego w ramach modernizacji linii 104 Chabówka – Nowy Sącz. Historia zatacza więc symboliczne koło – tuż obok zabytku z czasów kolei parowej powstaje nowoczesna przeprawa, po której w przyszłości pojadą pociągi elektryczne.
Według lokalnych pasjonatów kolei, w tym administratora profilu Stacja Męcina, kładka ma zostać wkrótce wymieniona na nową. Dlatego pojawiła się inicjatywa, by zachować stare szyny w celach muzealnych – jako cenny ślad kolejarskiego dziedzictwa regionu. Jak podkreślają członkowie grupy, elementy te nie są już własnością PKP, więc można je bez problemu zabezpieczyć i odrestaurować – podobnie jak wykonano to z odcinkiem szyny z 1929 roku z Huty Królewska (obecnie część Huty Katowice).
Na jednym ze zdjęć można zobaczyć, jak takie zabytkowe szyny wyglądają po renowacji. Odnowiony fragment z Huty Królewska pokazuje, że nawet zardzewiała stal może odzyskać dawny blask – i przypominać o czasach, gdy kolej dopiero kształtowała krajobraz Małopolski.
👇 Zobacz więcej zdjęć i pełną galerię na naszym Facebooku:

