W Mordarce praca wre. Na rozległym placu budowy, wśród nasypów, ciężkiego sprzętu i betonowych konstrukcji, powstaje jeden z kluczowych fragmentów linii kolejowej nr 104 w ramach projektu Podłęże–Piekiełko. To tutaj wkrótce nastąpi ważny moment – zakończenie pracy mniejszej maszyny TBM, która drąży tunel ewakuacyjny przy najdłuższym tunelu kolejowym w Polsce o długości około 3,75 km.
Z lotu ptaka widać skalę inwestycji. Wlot do tunelu przypomina ogromną betonową bramę osadzoną w zboczu, zabezpieczoną kotwami i obudową. Przed nim trwa intensywne zbrojenie i betonowanie kolejnych elementów infrastruktury. To właśnie tędy w przyszłości poprowadzona zostanie nowa linia kolejowa, która znacząco skróci czas przejazdu między południem Małopolski a Krakowem.
Równolegle do głównego tunelu powstaje tunel ewakuacyjny – kluczowy element bezpieczeństwa. To jego drążenie jest obecnie na finiszu. Mniejsza tarcza TBM (Tunnel Boring Machine), która od miesięcy pracuje pod ziemią, zbliża się do końca swojej misji.
Na powierzchni widać pełną mobilizację. Dźwigi, betoniarki, koparki i ekipy pracowników działają równolegle na wielu frontach. Powstają obiekty inżynieryjne – wiadukty kolejowe, przepusty oraz elementy przyszłej infrastruktury kolejowej.
Konsorcjum Budimex i Gülermak nie zwalnia tempa. Postępy są widoczne z tygodnia na tydzień – nasypy rosną, konstrukcje nabierają kształtu, a układ torowy zaczyna być coraz bardziej czytelny w terenie.
Zakończenie pracy TBM przy tunelu ewakuacyjnym będzie jednym z pierwszych symbolicznych kamieni milowych tej inwestycji. To sygnał, że najbardziej skomplikowane roboty podziemne w tej części budowy zbliżają się do finału.
Choć do uruchomienia całej linii jeszcze daleka droga, Mordarka już dziś pokazuje, jak wielka zmiana infrastrukturalna dokonuje się w regionie. To nie tylko budowa tunelu – to budowa nowego kręgosłupa komunikacyjnego południowej Polski.










