
Warszawa, 9 stycznia 2026 r. – W piątek w stolicy Polski odbył się jeden z największych protestów rolników w ostatnich latach, skierowany przeciwko planowanej umowie handlowej Unia Europejska–MERCOSUR, która liberalizuje handel między UE a krajami Ameryki Południowej, takimi jak Brazylia, Argentyna, Paragwaj i Urugwaj. Protest zbiegł się z głosowaniem przedstawicieli państw członkowskich UE w sprawie tej umowy.
W materiale „Faktów” TVN pojawiła się krótka wypowiedź Wojciecha Włodarczyka, który uczestniczył w proteście i podkreślił obawy wielu rolników dotyczące skutków umowy MERCOSUR dla polskiego rolnictwa. W swojej wypowiedzi mocno akcentował, że podpisanie tej umowy może doprowadzić do zniszczenia polskiego rolnictwa
Rolnicy zjechali do Warszawy w licznych grupach, manifestując swoją niezgodę na ułatwienia handlowe przewidziane w umowie MERCOSUR. Według mediów zgromadzenie rozpoczęło się w centrum stolicy, w rejonie Placu Defilad, skąd protestujący przeszli głównymi ulicami stolicy w kierunku siedzib instytucji państwowych. Demonstranci nieśli flagi, transparenty i skandowali hasła sprzeciwu wobec zapisów porozumienia oraz domagali się twardych gwarancji ochronnych dla polskich producentów rolnych.
Dźwięk gwizdków i okrzyki rolników wypełniły ulice miasta, a część uczestników wyraziła „gorzki sprzeciw” wobec decyzji unijnych, które ich zdaniem mogą osłabić pozycję polskich gospodarstw.

Umowa UE–MERCOSUR ma na celu stworzenie preferencyjnego traktowania towarów rolnych spoza UE poprzez stopniowe znoszenie ceł i barier handlowych. Zwolennicy umowy argumentują, że przyniesie ona korzyści gospodarcze i zwiększy eksport europejski. Przeciwnicy, w tym polscy rolnicy, uważają jednak, że napływ tańszych produktów rolnych spoza Unii, produkowanych przy niższych kosztach, może negatywnie wpłynąć na ich konkurencyjność.
W ocenie wielu protestujących umowa zagraża opłacalności produkcji rolnej w Polsce i może prowadzić do pogorszenia sytuacji finansowej gospodarstw rodzinnych, które nie są w stanie konkurować z importowanymi produktami wytwarzanymi w innych realiach prawnych i rynkowych.
Głosowanie w Radzie UE zakończyło się zatwierdzeniem umowy MERCOSUR większością kwalifikowaną, mimo sprzeciwu Polski, Francji, Austrii, Węgier i Irlandii, co wywołało niezadowolenie środowisk rolniczych w całej Europie. Umowa nadal wymaga akceptacji Parlamentu Europejskiego, a proces jej ostatecznego wejścia w życie jest w toku.
Protesty rolników wobec umowy MERCOSUR wpisują się w szerszy kontekst debat o przyszłości rolnictwa w Unii Europejskiej, roli polityki handlowej oraz sposobach wsparcia gospodarstw rodzinnych w obliczu globalnej konkurencji.


