O świcie w Poznaniu, pod czterema adresami, niemal jednocześnie wchodzą policyjne ekipy szturmowe. W akcji bierze udział blisko 40 funkcjonariuszy z Krakowa. Kilka minut później w rękach policjantów jest już 55-letni szef gruzińskiej mafii oraz jego ludzie. To finał skomplikowanego śledztwa, które zaczęło się od brutalnego rozboju na krakowskim jubilerze w grudniu 2025 roku.
19 grudnia 2025 r. na osiedlu Tysiąclecia w Krakowie zamaskowani mężczyźni wchodzą do sklepu jubilerskiego. Jednym z nich jest uzbrojony w przedmiot przypominający broń palną, drugi trzyma siekierę. Napastnicy wyjątkowo brutalnie terroryzują właściciela i pracownika, po czym kradną biżuterię wartą blisko milion złotych. Podczas ucieczki oddają strzały, próbując zastraszyć świadków i zyskać czas na zniknięcie.
Natychmiast po zgłoszeniu rusza intensywna praca śledczych. Analiza monitoringu, ustalenia operacyjne i żmudne łączenie faktów szybko prowadzą do przełomu — sprawcami okazują się członkowie gruzińskiej mafii działającej na terenie całej Polski. Trop prowadzi policjantów do Poznania, gdzie rezyduje szef grupy wraz ze swoim synem, pełniącym rolę jego prawej ręki.
Śledczy ustalają, że w napadzie uczestniczyło sześciu mężczyzn, z dokładnie podzielonymi rolami. Trzech Gruzinów bezpośrednio wkroczyło do sklepu — ci sami, którzy tuż po rozboju uciekli za granicę, najprawdopodobniej do Gruzji. Kolejny członek grupy odpowiadał za obserwację terenu i monitorowanie przebiegu akcji, a kierowca czekał w umówionym miejscu, gotowy do szybkiej ucieczki. Nad całą operacją czuwał osobiście szef mafii, który — jak ustalono — przyjechał do Krakowa, by nadzorować jedną z najważniejszych przestępczych realizacji swojej grupy.
W toku dochodzenia policjanci odkrywają, że ta sama grupa, choć w nieco innym składzie, dokonała równie brutalnego napadu na jubilera w Poznaniu 15 listopada 2025 r. Schemat działania był niemal identyczny — zamaskowani sprawcy, broń, zastraszenie ofiar i błyskawiczna kradzież biżuterii.
Ze względu na skalę i brutalność przestępstw sprawą objął osobisty nadzór Zastępca Prokuratora Regionalnego w Krakowie. Funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego KWP w Krakowie oraz policjanci z Wydziału ds. Przestępczości Przeciwko Życiu i Zdrowiu KMP w Krakowie prowadzili działania operacyjne przez wiele tygodni, ostatecznie doprowadzając do ustalenia pełnej tożsamości sprawców.
Dzisiejsze zatrzymania w Poznaniu były skoordynowaną akcją, w której uczestniczył również oficer łącznikowy policji gruzińskiej. Wszyscy zatrzymani zostali przewiezieni do Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, gdzie prowadzone są z nimi dalsze czynności procesowe. Postępowanie nadzoruje Prokuratura Regionalna w Krakowie.
Źródło informacji: Małopolska Policja




